***

Posted in Upadek on listopad 1, 2009 by personifikacja

I w tym momencie runął cały układ mojej osobistej racjonalności. Teraz już mi bez różnicy… I nie mieć do mnie pretensji.

Image06

Woke up this morning

Posted in W transie on październik 7, 2009 by personifikacja

Każdy ma czasem chwile zwątpienia…

Jedne z ostatnich ręcznie malowanych wyrobów:

kliko2

papierosnica2

zlotowlosa2

lulu

hattivatti

i decoupage

czarneplaty

Następny przystanek : Betonowa

Posted in Fosforyzujące Karaluchy on wrzesień 26, 2009 by personifikacja

Z przykrością muszę stwierdzić, że ludzie w autobusie nie pachną zbyt przyjemnie… Nie uogólniam, bo to nieliczne ewenementy…

Pozdrawiam tych, którzy tu zaglądają.

A teraz porcja tego co kocham:

1a

2a3a4a5a6a

Ostatnie tchnienie sierpnia

Posted in Fosforyzujące Karaluchy on sierpień 31, 2009 by personifikacja

Ostatni “normalny” 1 września. Teraz już tylko zmiany. To dobrze. Trochę szkoda, ale cieszę się z tego powodu. Jestem przekonana, że dokonałam dobrego wyboru. Jak wszystko dobrze pójdzie będę na najpiękniejszych studiach na świecie.

Trochę sierpnia:Image05a

1a

Image305a

Image205a

Image303a

2a

Kampania Betonowa

Posted in Miejsca on sierpień 22, 2009 by personifikacja

Są takie miejsca gdzie mam duszę. I nawet gdy usilnie przekonuję samą siebie, że przebywanie tam nie jest niczym niezwykłym, to po chwili coś krzyczy by się opamiętać. A to wszystko ze strachu, że nie będę mogła tam wrócić i zostać.

Image18a

Image19a

Image29a

I ludzie. Teraz już wiem jaki Bóg jest dla mnie dobry :)

Chyba powoli oczyszczam się z brudu. Małymi kroczkami, bo tak lepiej. Na dłużej.

Nożyce tną

Posted in Upadek on sierpień 5, 2009 by personifikacja

Kiedyś byłam mała, gruba i brzydka.

Poza tym, że trochę urosłam niewiele się zmieniło.

Stare koszmary powracają…

Immediate music

Posted in W transie on lipiec 29, 2009 by personifikacja

A jeżeli rozchodzić ma się o muzykę szeroko pojętą. Pobawiłam się w małego odkrywcę tego co mi potrzebne było. Wreszcie jest coś co dociera do każdej komórki mojego ciała i powoduje dreszcze. Takie, że gdyby ktoś dotknął mojej skóry poczułby silne wibracje. Tego słucha się na cały regulator. Pozostaje mi tylko głośno wzdychać…

A co do pasji, kilka zdjęć z ostatniej sesji. Dziewcze -  talent niesamowity.

Analog Minolta x700

Image304a

Image306a

Image403a

Cyfra Nikon D80

1a

3a

no?

Posted in W transie on lipiec 22, 2009 by personifikacja

ale pierdoły… !!

miljatr

podesłane

Nocny strych

Posted in W transie on lipiec 10, 2009 by personifikacja

Co jest takiego w nocnym siedzeniu na brudnym strychu. Pełno martwych gratów. Nieocieplony dach i brzęczący deszcz. Nie ma wiatru, a tak naprawdę jest. I strome schody. Pełno pytań, na które odpowiedź muszę znaleźć. I znajdę. Nic nie stoi na przeszkodzie. Chyba zaraz zwymiotuję…

Pytanie za milion: co autor miał na myśli?

Posted in Fosforyzujące Karaluchy on czerwiec 18, 2009 by personifikacja

Cały dramat zaczyna się nocą, kiedy to człowiek dąży do strumienia wody i przygląda się brudom spływającym z niego. A co gdy przez tę chwilę nieuwagi z pokoju zniknie wszystko. A co jeśli nagromadzi się jeszcze więcej. Frustracji, upokorzeń, zgnilizny i roślin ubogich w wartość wizualną. Stare stęchłe ubrania doprowadzające do irytacji przez nie możność pozbycia się owych. Spod starej rozklekotanej ławy wynurzą się fosforyzujące karaluchy nasycone mazią z tubki. Pozostaje zgnieść je butelką, albo patrzeć na to jak niszczą sacrum i profanum. Koniec z dostępem do przestrzeni, która rzyga na przedmioty obdarzone czcią.  Łapeisz i puszczasz. I znowu. Łapiesz i puszczasz, łapiesz, puszczasz. Rozumiesz? Jak tak-to dobrze. Jak nie-to też dobrze. To co przez tyle lat nie zostało zbudowane, nigdy nie powstanie. Nie wymagajcie od siebie nawzajem rzeczy, której nigdy nie nauczyliście.

29a