Dzisiaj prezentacja pani, która prześladuje mnie od moich najmłodszych lat, a właściwie od kiedy dreptałam do szkoły muzycznej. Nikt we mnie nie wierzył, a ja się dostałam. Ośmioletnie dziecko samo poszło na egzamin wstępny.
Genialna skrzypaczka z nowoczesną interpretacją ponad czasowych dzieł wybitnych kompozytorów. Niech zaczerwienią się ze wstydu Ci, którzy nie znają J.S Bacha, F.Chopin czy W.A Mozarta. To podstawa!
No i pierwszy kompozytor, którego pokochałam najszczerszą miłością.
Edward Grieg. Biję pokłony za “W grocie Króla Gór” i całego “Peer Gynta”
“Peer Gynt” był moją pierwsza oryginalna płyta. Najpiękniejsze na świecie.
Pamiętam, że na audycjach muzycznych Pan W. kazał nam zilustrować swoje skojarzenia z muzyką. Stary, drobny gmach muzycznej to mój drugi dom. Od 10 lat. I mimo wielu trudów ciężko mi będzie się z tym rozstać. Więcej niż połowa mojego życia.













