Archiwum kategorii W transie

Hronologiczny sms

Posted in W transie on grudzień 27, 2009 by personifikacja

Mam takie dwa zeszyty. Zeszyt jak to zeszyt-rzecz martwa i złośliwa. Te zeszyty są żywe. Zawierają wszystkie moje najważniejsze wspomnienia, i te dobre, i te złe. Postanowiłam nie tworzyć wyjątków. To złe pisałam dlatego, że być może w przyszłości, kiedy już dożyje jakiejś względnej starości, otworze je i będę wiedziała, że mimo wielu “przewrotów” chyba się czegoś nauczyłam.

Te krótkie liściki to tylko preteksty do tego by wytworzył się ciąg myślowy przyczynowo-skutkowy doprowadzający do zamierzonego efektu. Tylko jaki jest ten zamierzony efekt. Zależy. Uśmiech, łzy, łkanie, żal, i w końcu gorzka gorycz i ból w sercu.

Pierwszy sms jakie mam zapisany jest z drugiej połowy sierpnia 2004 roku. Niezły szmat czasu. Czyniąc proste rachunki można powiedzieć, że działo się to 5 lat temu ( a niedługo już 6…). Kolosalna różnica w wieku, wyglądzie, twórczości, postrzeganiu świata, stanu serca i ducha a przede wszystkim w życiu. Nie wiem o ile jestem doroślejsza, jeżeli w ogóle jestem. W każdym bądź razie wiele się zmieniło. Młode małżeństwa, bliźniacze ciąże mające się ku rozwiązaniu, nowe buty i nowy telefon. Mam laptopa i mogę w końcu pisywać nocami. Nie jest mi tak do końca źle, ale zawsze pozostaje coś do życzenia.

Myślałam, że to wszystko było wielką rewolucją, ale teraz widzę iż nie umywa się to do tego co ma nadejść.

To dopiero będzie rewolucja…

Woke up this morning

Posted in W transie on październik 7, 2009 by personifikacja

Każdy ma czasem chwile zwątpienia…

Jedne z ostatnich ręcznie malowanych wyrobów:

kliko2

papierosnica2

zlotowlosa2

lulu

hattivatti

i decoupage

czarneplaty

Immediate music

Posted in W transie on lipiec 29, 2009 by personifikacja

A jeżeli rozchodzić ma się o muzykę szeroko pojętą. Pobawiłam się w małego odkrywcę tego co mi potrzebne było. Wreszcie jest coś co dociera do każdej komórki mojego ciała i powoduje dreszcze. Takie, że gdyby ktoś dotknął mojej skóry poczułby silne wibracje. Tego słucha się na cały regulator. Pozostaje mi tylko głośno wzdychać…

A co do pasji, kilka zdjęć z ostatniej sesji. Dziewcze -  talent niesamowity.

Analog Minolta x700

Image304a

Image306a

Image403a

Cyfra Nikon D80

1a

3a

no?

Posted in W transie on lipiec 22, 2009 by personifikacja

ale pierdoły… !!

miljatr

podesłane

Nocny strych

Posted in W transie on lipiec 10, 2009 by personifikacja

Co jest takiego w nocnym siedzeniu na brudnym strychu. Pełno martwych gratów. Nieocieplony dach i brzęczący deszcz. Nie ma wiatru, a tak naprawdę jest. I strome schody. Pełno pytań, na które odpowiedź muszę znaleźć. I znajdę. Nic nie stoi na przeszkodzie. Chyba zaraz zwymiotuję…

Pinhole

Posted in W transie tagi on czerwiec 18, 2009 by personifikacja

Pewnego dnia Emilia powzięła się budowy pewnego niezwykłego wynalazku. Nic nie wskazywało na to, że da to jakieś bliżej określone efekty. Nie wyglądało to zbyt… POWAŻNIE(?)

b46511ccc7

Coś jednak tknęło życie w paskudnego potwora. Posługiwał się dość niewyraźnie swą niebywałą mocą. Wszystko wyszło na jaw po pewnym czasie. Dobrą taktykę obrał ów stwór. By gołosłownym nie być, miał coś na swoją obronę.

pinhole1

pinhole2

pinhole3Mogłam cieszyć się z mego szczęścia, gdyż to właśnie mnie wybrał. Uchronić chciał przed zgnilizną i wtórnym recyklingiem by sam mu się poddać.  Czy to była dobra wola, czy chęć ponownego odrodzenia powiedzieć mi nie raczył tudzież nie zdążył. Zachował się dość rozsądnie, bo wiedział. Rozerwany i sponiewierany odrodzi się jak płomienny feniks.

KOSMICI ISTNIEJĄ. NIE WIERZYSZ? PRZYJRZYJ SIĘ PONOWNIE

Ronald

Posted in W transie on czerwiec 16, 2009 by personifikacja

NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ

Po dziś dzień

Posted in W transie on czerwiec 3, 2009 by personifikacja

Mimo dziwnej mej niechęci znów jestem zadowolona.

Pierwsze efekty. Na więcej nie miałam już dziś siły po ekstremalnych warunkach w jakich zostały wykonane:) Aczkolwiek zawsze to ciekawiej. Błoto, deszcz, wiatr ( prawdopodobnie halny się do nas przeprowadził) i mycie samochodu. Nie ma to jak przygoda.

1a

2a

Moje góru ty ogóru.

Posted in W transie on czerwiec 2, 2009 by personifikacja

Udawać chyba umiem, ale trzęsie mną strach przed porażką. Takowej nie będzie. NIE MA OPCJI. Gorszy od tego jest wstyd. Przy niektórych wstydzę się własnych marzeń.

Kult – Artyści niezależni

Moje góru ty ogóru

Stare, ale jare.

Minolta x700, śnieg grudniowo-styczniowy, prawdziwy.

wyliczanka

Requiem for a dream

Posted in W transie on maj 21, 2009 by personifikacja

Prorocza Pieśń Majów

Jedzcie i pozywajcie , póki macie chleb,
Pijcie póki macie wodę;
nadejdzie dzień, kiedy pył zaciemni powietrze,
a zaraza zniszczy kraj, kiedy nadciągnie chmura,
gdy góry uniosą się z posad,
a mocarz zagarnie miasto.
Wszystko rozpadnie się w proch,
Wątły kistek zmarnieje
I oczy zamknie śmierć,
Kiedy trzy znaki ukarzą się na drzewie,
Ojciec zaś, syn i wnuk zawisną na jego konarach,
Kiedy uniosą w górę sztandar bojowy,
A lud rozpierzchnie poi lasach.